Od dłuższego czasu czujesz drętwienie, mrowienie, nadwrażliwość albo problem z prawidłową pracą mięśni? Próbujesz ćwiczeń, masażu, terapii manualnej, a ból nadal wraca?
W takich sytuacjach warto czasem spojrzeć na problem z innej strony – nie tylko przez pryzmat mięśni i stawów, ale również układu nerwowego.
Jedną z metod wykorzystywanych w fizjoterapii jest przezskórna neuromodulacja. To terapia, w której za pomocą cienkiej igły i odpowiednio dobranego impulsu elektrycznego oddziałuje się na określone struktury nerwowe. Nie jest to jednak „zabieg na każdy ból”. Neuromodulacja ma swoje konkretne zastosowania i powinna być dobierana po dokładnej ocenie pacjenta.
Czym właściwie jest neuromodulacja?
Najprościej mówiąc, neuromodulacja to metoda wpływania na funkcjonowanie układu nerwowego za pomocą bodźca elektrycznego. W przezskórnej neuromodulacji fizjoterapeuta wykorzystuje cienką igłę, umieszcza ją w określonym miejscu pod kontrolą USG w pobliżu wybranej struktury nerwowej. Następnie stosowany jest odpowiednio dobrany bodziec elektryczny.
Celem nie jest „wyłączenie” nerwu. Chodzi o zmianę sposobu, w jaki układ nerwowy przetwarza i reguluje informacje,
a w zależności od zastosowanej techniki również o wpływ na funkcję nerwowo-mięśniową.
Badania dotyczące przezskórnej neuromodulacji wskazują na możliwość zmniejszenia dolegliwości bólowych i poprawy niektórych parametrów funkcjonalnych, ale jednocześnie podkreślają, że baza dowodowa dla tej metody nadal wymaga dalszych badań.
Dlaczego układ nerwowy może mieć znaczenie w bólu?
Ból nie powstaje wyłącznie w mięśniu czy stawie. Układ nerwowy odbiera informacje z całego ciała, przetwarza je i uczestniczy w regulowaniu odpowiedzi organizmu. Dlatego w niektórych przypadkach problem może utrzymywać się mimo tego, że sama tkanka została już częściowo wygojona.
Można to porównać do alarmu, który po pewnym czasie stał się zbyt wrażliwy. Bodziec, który wcześniej nie powodował większej reakcji, może zacząć być odbierany jako nieprzyjemny lub bolesny. Nie oznacza to oczywiście, że ból jest „wymyślony”. Ból jest realnym doświadczeniem, a jego powstawanie i utrzymywanie się może zależeć od wielu współpracujących ze sobą mechanizmów.
Dlatego skuteczna fizjoterapia często wymaga spojrzenia szerzej niż tylko na miejsce, w którym pacjent odczuwa ból.
Kiedy neuromodulacja może być rozważana?
Nie ma jednej listy problemów, przy których neuromodulacja „zawsze działa”. Poniżej znajdziesz listę kilku sytuacji, w których można rozważyć neuromodulację:
🔹Ból, który długo się utrzymuje – szczególnie gdy trwa od wielu tygodni lub miesięcy i trudno znaleźć jego przyczynę.
🔹Ból, który wraca mimo stosowanej fizjoterapii – gdy ćwiczenia czy terapia manualna pomagają tylko na krótko albo efekt jest niewielki.
🔹Drętwienie lub mrowienie kończyny – np. ręki, dłoni, nogi czy stopy.
🔹Ból promieniujący wzdłuż ręki lub nogi – np. od pleców przez pośladek i nogę albo od szyi w kierunku ręki.
🔹Nadwrażliwość na dotyk – gdy dotknięcie skóry w określonym miejscu jest nieprzyjemne, piekące lub bolesne.
🔹Problemy z prawidłową pracą mięśni – np. gdy mięsień jest osłabiony, trudno go prawidłowo aktywować albo jego praca jest zaburzona.
🔹Dolegliwości po urazach – kiedy po kontuzji ból lub zaburzenia czucia utrzymują się dłużej, niż można było się spodziewać.
🔹Ból związany z podrażnieniem nerwu – szczególnie gdy oprócz bólu pojawia się mrowienie, pieczenie, drętwienie lub uczucie „prądu”.
🔹Nawracające dolegliwości, których trudno się pozbyć – kiedy problem regularnie powraca mimo wcześniejszego leczenia.
🔹Sytuacje, w których potrzebujemy dodatkowego bodźca do terapii – neuromodulacja może być wtedy jednym z elementów szerszego planu fizjoterapii, obok ćwiczeń, terapii manualnej czy pracy z tkankami
Jak wygląda zabieg?
W zależności od zastosowanej techniki cienką igłę umieszcza się w precyzyjnie wybranym miejscu. Następnie fizjoterapeuta aplikuje odpowiednio dobrany impuls elektryczny. Pacjent może odczuwać delikatne mrowienie, pulsowanie, skurcz lub inne nietypowe, ale kontrolowane odczucia. Parametry oraz miejsce zastosowania bodźca dobiera się indywidualnie.
Nie chodzi o to, żeby zastosować jak największą intensywność. Chodzi o odpowiednio dobrany bodziec.
Sama igła jest cienka, a podczas terapii pacjent może odczuwać krótkotrwałe ukłucie oraz charakterystyczne odczucia związane z przepływem impulsu elektrycznego. Komfort zależy między innymi od miejsca aplikacji, zastosowanej techniki i indywidualnej wrażliwości. Dlatego podczas terapii fizjoterapeuta obserwuje reakcję pacjenta i odpowiednio dostosowuje parametry.
Czy neuromodulacja zastępuje masaż, ćwiczenia albo terapię manualną?
Nie.
I to bardzo ważne, szczególnie jeśli ktoś trafił na neuromodulację jako „nowoczesny sposób na każdy ból”.
Fizjoterapia powinna być dopasowana do problemu. W jednym przypadku najważniejsza będzie praca manualna, w innym ćwiczenia, edukacja dotycząca ruchu, praca nad tkankami, a w jeszcze innym neuromodulacja może być wartościowym uzupełnieniem terapii.
Czasami połączenie kilku metod daje większe możliwości niż stosowanie jednej techniki w oderwaniu od reszty. Pracujemy z człowiekiem i jego problemem.
Kiedy warto pomyśleć o neuromodulacji?
Jeżeli od dłuższego czasu zmagasz się z bólem lub innymi dolegliwościami, które nie ustępują mimo dotychczasowego postępowania, warto przede wszystkim znaleźć odpowiedź na pytanie:
Dlaczego ten problem nadal występuje?
Dopiero później można zastanawiać się, jaka metoda będzie odpowiednia.
Neuromodulacja może być interesującą opcją szczególnie wtedy, gdy w obrazie problemu istotną rolę odgrywa układ nerwowy lub gdy potrzebujemy dodatkowego narzędzia wspierającego proces fizjoterapii. Nie powinna jednak być wybierana tylko dlatego, że jest nowoczesna. Tak samo jak każda procedura wykorzystująca igły i stymulację elektryczną, neuromodulacja wymaga odpowiedniej kwalifikacji.
Przed terapią należy poinformować fizjoterapeutę między innymi o swoim stanie zdrowia, przyjmowanych lekach oraz wszelkich istotnych problemach zdrowotnych. Jeżeli podczas wywiadu pojawiają się przeciwwskazania lub wątpliwości, zabieg może zostać odroczony albo nie wykonany.
I właśnie tak powinna wyglądać odpowiedzialna fizjoterapia.
Jak pracujemy z neuromodulacją w FizjoSkin?
W FizjoSkin w Szczecinie zaczynamy od rozmowy, badania i znalezienia możliwej przyczyny problemu. Dopiero później dobieramy metody terapii.
Neuromodulacja może być jednym z elementów postępowania, ale nie zakładamy z góry, że właśnie ona będzie najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli inna metoda będzie w danym przypadku bardziej uzasadniona, powiemy o tym wprost. To część naszego podejścia do fizjoterapii: nie wykonujemy zabiegu dla samego zabiegu. Chcemy przede wszystkim zrozumieć, z czym przychodzi pacjent i jak możemy realnie pomóc mu wrócić do lepszego funkcjonowania.
Jeśli ból lub inne dolegliwości utrzymują się mimo dotychczasowych prób leczenia, warto skonsultować problem z fizjoterapeutą i sprawdzić, jakie możliwości daje odpowiednio dobrana terapia.

